| |
 |

|
 |
Dodaj swój adres e-mail, jeśli chcesz otrzymywać informacje o najnowszych wpisach na stronie.
|
|
|
|
2010-08-06, Roatan, Honduras
Bilety powrotne kupione!
Zrobiliśmy niedawno z Michałem porządną kalkulację naszego budżetu - zliczyliśmy środki na wszystkich kontach, zliczyliśmy pochowane po butach dolary no i wyszło nam, że czas kierować się w stronę Europy!
W przyszłym tygodniu lecimy z Hondurasu do Barcelony i na początku września powinniśmy stanąć na drogiej, polskiej ziemi.
Cieszymy się bardzo. Jesteśmy już porządnie zmęczeni, bo jakkolwiek niewiarygodnie to brzmi, podróżowanie może zmęczyć. Zrozumie każdy, kto był w drodze dłużej niż pół roku. Energia jest ważna - energia, żeby chciało się wdrapywać do kolejnego chicken busa na spotkanie z ruinami Majów. Energia, żeby z uwagą słuchać miejscowych. Energia, żeby zjechać z utartych, turystycznych szlaków. Wracamy więc wkrótce do Polski naładować nasze baterie, bo dziennik Michała pełen jest planów kolejnych wypraw:) |
|
 |
 |
|
|